Kolejna krótka jesienna wycieczka naszej rodzinki zaprowadziła nas na wschodnie kresy naszego kraju. Po raz pierwszy w naszym życiu odwiedziliśmy Zamość i położony w pobliżu Roztoczański Park Narodowy.
Zamość to dzieło hetmana Jana Zamoyskiego i jego włoskiego
architekta Bernarda Morando. Miasto, którego akt lokacyjny
wydany został 10.04.1580 roku, budowano przez 25 lat w szczerym
polu.
Dzięki hojności i zamożności hetmana oraz geniuszowi
architekta udało się stworzyć miasto na owe czasy idealne -
zarówno architektonicznie, gospodarczo, kulturalnie jak i
naukowo. Założona przez Zamojskiego w 1595 roku Akademia
Zamojska była przez lata trzecim co do ważności ośrodkiem
kształcącym młodych Polaków.
![]() |
![]() |
![]() |
Dziś Ratusz oraz Rynek Wielki ze swoimi kamienicami nadal
urzeka odwiedzających miasto. Brakuje na rynku jedynie
XVI-wiecznych mieszkańców by w pełni poczuć klimat historii
miasta.
Niestety zarówno w godzinach wieczornych jak i w ciągu dnia w
mieście jest pusto. Z jednej strony pozwala to na spokojne
kontemplowanie historii i podziwianie zabytków bez tłumów i
hałasów turystów, ale z drugiej strony to turyści mogliby
przyczynić się do rozkwitu miasta, jego ożywienia.
A może to akurat przypadek, że w ten jesienny weekend
zastaliśmy miasto tak puste. Wieczorem kamienice i ratusz nie
były nawet podświetlone.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Nasze zwiedzanie zaczęliśmy od muzeum mieszczącego się w
czterech ormiańskich kamienicach przy ratuszu. Krzysiowi
najbardziej spodobał się ogromny niedźwiedź brunatny na
wystawie poświęconej pszczelarstwu. W zbiorach muzeum znajdują
się dzieła sztuki - między innymi portrety ordynatów, broń,
model twierdzy i miasta.
Pałac Zamoyskich, w którym aktualnie mieści się sąd to już
tylko namiastka dawnej siedziby możnego rodu.
Katedra natomiast jest nadal doskonałym przykładem przepięknej
renesansowej architektury przełomu XVI i XVII wieku. Obok
katedry wspięliśmy się na balkon barokowej dzwonnicy, skąd
doskonale podziwiać można panoramę Zamościa z rynkiem i
ratuszem.
Odwiedziliśmy również najmniejszy w Polsce ogród zoologiczny.
Po dość długim spacerku z rynku poza mury miasta Krzysio miał
nielada frajdę. Nawet zapomniał o zmęczeniu i biegał od
wybiegu do wybiegu krzycząc nazwy poznawanych gatunków
zwierząt.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ostatnim punktem naszej wycieczki był Zwierzyniec. Po odwiedzeniu barokowego kościółka na wodzie udaliśmy się do Ośrodka Edukacyjno - Muzealnego, w którym mieści się muzeum przyrodnicze. Tutaj też nabyliśmy karty wstępu do Roztoczańskiego Parku Narodowego. Ograniczani czasem zdążyliśmy jedynie przespacerować się do rezerwatu Bukowa Góra oraz nad staw Echo. Niestety nie udało nam się zobaczyć konika polskiego, który tu właśnie żyje na wolności. Udało się nam za to znaleźć kilka grzybów na smażonkę po powrocie do domu.
[Turcja] [Costa Brava] [Hiszpania] [Babia Góra] [Bieszczady] [Słowacja]
[Kreta] [Słowacki Raj] [Meiningen] [Węgry] [Lublin]
[Szklarska Poręba] [Babia Góra 2001] [Szwajcaria] [Wenecja] [Chorwacja] [Roztocze]
[Londyn] [Syria] [Ukraina] [Kraje Nadbałtyckie] [Słowacja] [Krym] [Rumunia] [Moskwa]
[Maroko] [Paryż] [Azerbejdżan Gruzja Armenia]